jako że przetarło się nieco dzisiaj
zaraz po szkole poszliśmy z młodym na spacer
po drodze zachwycając się
nagłym wybuchem kolorów dookoła
przez weekend było naprawdę ohydnie
dziś już lepiej bo cieplej
ale powietrze ciężkie i straaasznie duszne
nie przeszkadzało nam to jednak w ubłoceniu butów
i skakaniu po drzewach w ramach polowań na ...
i skakaniu po drzewach w ramach polowań na ...
w drodze do domu nabyłam pierwsze gruntowe ogóraski
które wylądowały w słoikach do pierwszej konsumpcji
oraz szczaw do konsumpcji zimowej :)
całość w towarzystwie mniszkowego nektaru
a na koniec moje pierwsze balkonowe poczynania
Krakowiaki rosną jak opętane!!!
czekam na mini goździki chciałabym je posadzić
w jakimś miłym towarzystwie
w długim korytku wywieszonym "za balkon"
obstawiam równie szybko rosnące kocanki
ale może macie lepszą propozycję?
na koniec małe usprawiedliwienie
bo dzisiejszej pogodzie nie sposób było się oprzeć
dlatego zamiast migawek z wystawy
trochę wiosennych klimatów :)
ale obiecuję zainteresowanych że jutro nadrobię
pozdrawiam
13ka
ps
na wszystkie @ staram się odpowiadać natychmiast
ale prócz sklepu, zamówień i domu
mam jeszcze na głowie renowację 100letniego sztandaru szkolnego
który długie lata przeleżał w zatęchłej piwnicy
w zwykłej reklamówce
przeżył powódź i polityczne zawirowania
aż się człowiekowi coś dzieje na taki widok
zatem wybaczcie jeśli kogoś pominęłam
proszę o ponowny kontakt
i przypomnienie się :)
a ja obiecuje poprawę


















