Zawaliłam w ostatnim czasie
pewną przesyłkę w firmie,
a w zasadzie to przesyłki były dwie
dla dwóch różnych klientek.
Jedna po otrzymaniu przesyłki
zadzwoniła z awanturą
obrażając mnie i nie dopuszczając do głosu
(co akurat w moim przypadku
zdarza się naprawdę rzadko)
krzyczała do słuchawki
z zegarkiem w ręku dokładnie 7 minut.
Zdarzyło mi się to pierwszy raz,
a sprzedaję w necie 6 lat.
Do drugiej zadzwoniłam sama
dowiedziawszy się
od awanturującej pani
o niefortunnej pomyłce.
Druga klientka
wyrozumiała bardzo pomocna
aż się człowiekowi lżej na sercu robi
że są tacy ludzie.
Pierwsza pani
mimo iż otrzymała już swoją przesyłkę
nie odezwała się do mnie więcej słowem
ani dziękuję ani
pocałuj się w cztery litery.
Mimo przeprosin niesmak.
Druga nadal na swą przesyłkę
cierpliwie czeka
i właśnie za tę cierpliwość
postanowiłam obdarować
jej dzielnego 3,5 latka
taka oto niespodzianką.

Przy okazji taki mały świąteczny akcent
który w końcu zagościł w moim domu


pozdrawiam z łóżka
rozgrzewając się grzańcem
z goździkami i cynamonem
dosmaczonym odrobiną miodu
13ka


