Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podarunkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podarunkowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2011

KUP MISIA TEMU KOGO KOCHASZ

to nasza kolejna edycja 
KUP MISIA
misiek ląduje u nas pod choinką
jest prezentem dla kogoś 
kto już rozumie sens tej akcji
kto w tym roku dostanie miśka?
to tajemnica ;))


 do nabycia: 
TU i TU
przyłączcie się do akcji 
bo warto dorzucić te parę groszy

pozdrawiam
13ka

niedziela, 6 grudnia 2009

i wpadł przez komin z prezentami ...



zapracowany z wielkim worem 
i nosem czerwonym od mrozu
stuk puk ... 
kotłowanie jakieś, rumor cichutki
zwinność i lata praktyki 
nie pobudziły śpiących czekających
a prezencik mam nadzieję 
dotarł do izary na czas.






Ja chyba byłam grzeczna przez rok cały
bo i do mnie dotarły urocze cudeńka
od Kamilci w oczekiwaniu ;))






i ushii która już prawie straciła nadzieję






dziękuję dziewczyny 
sprawiłyście mi ogromną radość
w czasie kompletnego zapracowania.
Radość moja była tak wielka
że młody zaraził się nią w mig 
konfiskując mi prezenciki.
A co tam ...
pozdrawiam serdecznie 

13ka

niedziela, 25 października 2009

trzynastkowe candy

Wspominałam o candy już jakiś czas temu.
Miało być wcześniej ale rozłożyło mnie
choróbsko i to dość konkretnie.


Jako że wzięłam już udział w wielu Waszych zabawach
jestem Wam winna takową u siebie.

Okazji okrągłych mogłabym wymienić całą listę, ale po co?
Jako że święta zbliżają się wielkimi krokami,
patrząc na Wasze blogi słyszę za plecami ich tupot wręcz,
chcę oddać w czyjeś ręce te oto serwetniki.



Zasady PRAWIE jak zwykle ;))

* komentarz pod wpisem z 13 wyrazami
(z,a, i -liczymy jak wyraz, !?,.
- nie liczymy)

* podlinkowana informacja o candy

losowanie 13 w piątek

pozdrawiam 13ka ;)

czwartek, 15 października 2009

Gdy za oknem ... a duże dzieci się nudzą

To co za oknem nie zachęca aby wyjść z łóżka.
Młody w domu ledwo mówiący do tego kaszel
na szczęście optymizmem powiało
po wczorajszej wizycie u lekarza.
Wczoraj na chwil kilka wpadliśmy do szkoły
bo młody ślubowanie na ucznia miał.
Jak wiecie ślubowanie rzecz ważna
i wszystko uroczyście i elegancko
dzieciaki zadowolone pani uśmiechnięta.
I w sumie fajnie że w tym przypadku
Dzień Nauczyciela nie przyćmił
uroczystości pierwszaków
bo już spokojna mogę napisać
że trud Pani i dzieciaków
jest naprawdę owocny.
To był ich wspólny Wielki Dzień.

W międzyczasie wraz z moim młodym pomocnikiem
zmieniliśmy design skrzynki i małego świecznika.

Sposób prosty i sprawdzony na meblach młodego.
Farba akrylowa rozcieńczona do gęstości mleka.
Drewno musi być wcześniej solidnie potraktowane
papierem ściernym o różnej grubości.
Gładkie i odpylone można malować.
Do malowania używam żółto/zielonej gąbki do garów
Jana Niezbędnego (sorki za reklamę).
Przecierać należy wzdłuż słojów bardzo energicznie
rozcieńczona farba akrylowa schnie błyskawicznie.
Ale bez problemu można nadmiar farby usunąć
przecierając suchym końcem gąbki.
Wyschnięta skrzynka potraktowana została
gruboziarnistym papierem ściernym
w celu uzyskania niewielkich przetarć.
Docelowo dostanie jeszcze wosk
który pięknie wyciągnie usłojenie.
I w końcu wraz ze świecznikiem
trafi w ręce Chrzestnej młodego.


pozdrawiam i w końcu wstaję
jako że w kuchni czeka na mnie 4kg
już w połowie przetworzonych
w wersji mini super słodkich węgierek.
Uwielbiam śliwkowe powidła.
13ka

czwartek, 8 października 2009

Niespodzianie w dzień targowy ...

Rano wychodząc z młodym do szkoły zastałam awizo
hmm przecież byłam w domu więc skąd???
nie miałam czasu na zastanawianie się
więc wcisnęłam do kieszeni złożony w pół kwitek
i poszliśmy wydeptaną trasą czerpać wiedzę garściami.
Wróciłam autem ze znajomą więc wizytę na PP
odłożyłam na popołudnie.
Później zakupy obiad 2h pracy i ...
można by rzec: "już miałam witać się z gąską"
(czyt.zasiąść z kawą przed kompem)
a tu drrr rozległo się domofonowe warczenie
otwieram: LISTONOSZ ...
no myślę "w spokoju kawę wypiję
i o dymisjach posłucham"
coby całkowitym ignorantem się nie okazać
gdy miły pan z osiedlowego sklepu znowu zagadnie
"jak tam liberalne rządy się mają".
Oto zawartość pierwszej przesyłki


Okazało się że na poczcie niestety nadal czeka na mnie przesyłka.
Jako że konferencję przesunięto o pół godziny pobiegłam
bo jak wiecie ciekawość w takich wypadkach zwycięża ;DDD.
Odebrałam i rozpakowałam dopiero gdy już mogłam w spokoju
zasiąść przy zimnej niestety kawie ...


Dziękuję Violetko ... już mi przeszło ;*

Ledwo wlazłam do domu łyknęłam zimną kawę
oko nacieszyłam przesyłką zaginiona w akcji
która wreszcie po wielu perypetiach dotarła
a tu drr znowu znajome warczenie ...
Śmiać mi się chciało jak usłyszałam w słuchawce: przesyłka
Dotarły moje buty wyczekane przez 2 lata!!!
Lubie takie dni ... niespodziankowe
Żeby było śmiesznie dziś znowu był u mnie listonosz
ale o tym przy zbliżającym się wielkimi krokami
z okazji a w zasadzie to może i być bez okazji candy

pozdrawiam 13ka

sobota, 26 września 2009

Prezenciki ... a smutki do szuflady

Jakoś tak niespodziewanie jak to zwykle bywa
spadło mi na głowę kilka niefajnych spraw.
Zaczęło się od poniedziałku ...
a jak mawiał mój dziadek
"jaki poniedziałek taki cały tydzień"
... słowo się rzekło!!!

W poniedziałek 2tyg. temu wracając z młodym ze szkoły
sąsiadka na nasze radosne "dzień dobry"
gdy tylko przekroczyliśmy drzwi klatkowe
powiadomiła nas o śmierci sąsiada.
Historia przybiła mnie dość konkretnie ...

Sąsiad ów miał raptem 30 lat.
Żył ... no cóż może ujmę to tak:
"jak sobie pościelił tak się wyspał"
Mieszkał sam po śmierci rodziców.
Dwie siostry alkoholiczki
trzecia zwiała do Włoch nie przyznając się do rodzeństwa.
Trochę smutne, a trochę trudno się dziwić.
Emocjonalnie rozchwiany chłopak
uciekał w dragi i alkohol,
każda impreza kończyła się policją i pogotowiem.
Na to co wyczynia ze swoim życiem patrzyłam z przerażeniem.
Miał też inną stronę ...
zawsze pomógł mi wnieść wózek ze śpiącym młodym na piętro
zawsze otworzył drzwi widząc mnie obładowaną siatami.
Długie lata nie wiedziałam że chorował ...

Pominę historię choroby bo to nie ma już znaczenia.
Z racji choroby był na rencie wystarczało na niewiele
mieszkanie tonęło w długach wyłączony prąd i gaz ...
Czekał lata aż spółdzielnia zamieni
jego mieszkanie na mniejsze
i w końcu się doczekał.
Cały sierpień leżał w szpitalu przeprowadzili go znajomi
po chemii organizm już się nie pozbierał.
Wiedział że nie da już rady ...

W poniedziałek 2tyg. temu wracając z młodym ze szkoły
sąsiadka na nasze radosne "dzień dobry"
gdy tylko przekroczyliśmy drzwi klatkowe
powiadomiła nas o śmierci sąsiada.
Historia przybiła mnie dość konkretnie ...

zaraz po tym gdy zwaliła mnie na korytarzu ta wiadomość
do klatki wszedł administrator z lokatorami
zainteresowanymi kupnem jego mieszkania.
Straszna była to chwila ...
nie chcę pisać jakie słowa cisnęły mi się na usta.

Takie to wszystko smutne ...
życie składa się z powitań i pożegnań i tak w kółko.

***

Obiecałam że się pozbieram do qpy więc się zbieram
zabrać się jednak za nic nie mogę
robię plany i spełzają na niczym ...

W ostatnim czasie gdy słowa grzęzły mi w gardle
odwiedzałam Wasze blogi i tak niespodziewanie
u Llooki spadł na mnie słoik konfitur węgierkowych.
Paczuszka tydzień leżała bo żal mi było rozpakować
w końcu rach ciach i tadam ;)

Llooko nie spróbowałam bo młody zakazał mówiąc że to na zimę ;D!!!


Drugą niespodzianką jest słodkie candy wygrane u Nikusi.
Maleństwo jest cudnej urody i napatrzeć się na nie nie mogę
podobnie jak na cuda violcio11
mam nadzieję że kiedyś się zabiorę za te pokrętne krzyżyki.

Dziewczyny bardzo bardzo Wam dziękuję

Druga sprawa dotyczyła młodego.
Niby nic a jednak ...
po klasowym wyjściu na teatrzyk
byłam nieco zdruzgotana klasą młodego.
Po zakończeniu przedstawienia na pytanie aktorów
czy się dzieciakom podobało kilkoro pokazało środkowy palec.
Ja rozumiem że mogło im się nie podobać, ale żeby aż tak?
Do tego doszedł problem z kolegą przedszkolnym młodego.
Znają się trzy lata. Kolega jest silnym charakterem
mój młody raczej wrażliwcem, który gdy dzieje mu się coś złego
raczej popłacze w kącie niż poskarży się pani.
Już w przedszkolu z kolegą były problemy
ale jakoś się to rozchodziło po kościach jako że byli inni koledzy.
W szkole młody jest sam.
Po wspomnianym wyjściu pani zwróciła mi uwagę
że kolega ma ogromny wpływ na młodego
do tego siedzą razem młody nie nadąża z robieniem zadań.
Zapytałam młodego w domu o co chodzi.
Okazało się że kolega specjalnie go szturcha żeby ten
musiał poprawiać zadanie co tym samym spowalnia go.
Zdarza się również (o czym najpierw dowiedziałam się od pani
z angielskiego) że kolega specjalnie zasłania młodego
żeby go pani nie widziała bo kolega chce być najlepszy w klasie
(jak zostanie wzorowym uczniem to dostanie telefon komórkowy od babci).
Zauważyłam również że kolega potrzebuje młodego
wtedy gdy już nie ma posłuchu u innych
a młody jak ćma do światła leci dając się złapać w tę pułapkę.
Żal mi go było miotał się i zamykał w sobie nie bardzo umiałam mu pomóc.
Poprosiłam panią, aby ich rozsadziła.

Efekt?
mama kolegi się na mnie obraziła
gdy wyłapałam problem prosiłam aby do mnie wpadła na pogawędkę
niestety nie znalazła czasu...

Młody odrabia zadania w szkole nadąża ze wszystkim
został jednym z 4 najlepiej czytających lektorów w klasie.
Widzę zmiany i to jest dla mnie najważniejsze
bo utwierdza mnie że zrobiłam dobrze.

A na koniec kilka migawek z wyprawy do Puszczy Niepołomickiej







ps
oczywiście wróciłam z lokatorem w postaci kleszcza

pozdrawiam 13ka

wtorek, 25 sierpnia 2009

LISTA OBDAROWANYCH

Prowadzę tego bloga od marca
najbardziej cieszy mnie fakt
że do mnie zaglądacie od czasu do czasu
doceniając wysiłek wkładany w to co robię.
Przyznam nagrody i wyróżnienia
jakie otrzymałam radują mnie bardzo.

Przepraszam że nie wymieniam z imienia,
tutaj chciałabym Wam wszystkim
najserdeczniej za nie wszystkie podziękować.

Nie wiem jak to zrobiłam ale zapomniałam je rozdać
a to przecież nagrody jak ... podaj dalej ...
wstyd mi okropnie ...
wybaczcie nie chciałam ich zatrzymać dla siebie
jak alizee lato i zapakować do słoików ;)).

Zatem naprawiam błąd i moje wyróżnienia
lecą do:



za kreatywność
Aga Kwiatkowska
Roszpunka
Violetka









za pomysły na które sama bym nie wpadła
ita
alizee
martar
byziak






za piękne wędrówki, cudne aranżacje i poszukiwania bez końca
Madzia
alewe
Elle
Sylwia





za twórczy klimat i serce wielkie dla tego co robi
kasandra
ushi
joanna
anne








za niezwykłą łatwość robienia czegoś z niczego
violcio11
somka
asiorek
Paula_71









za ... w głąb mojej duszy
Llooka
MariaPar
Cedra
Elka





pozdrawiam serdecznie i dziękuję Wam za 3500 wejść!!!

czwartek, 30 lipca 2009

mrówcze efekty i nabyte łupy

Przez tydzień cały zmagałam się z meblami
stół i krzesła które zagoszczą na jakiś czas w jadalni
w końcu doprowadzone do stanu odpowiedniego.
Na chwilę tylko bo docelowo mam inne w planie
muszę je upolować gdzieś kiedyś ;).




A tu szafka która nadal nie doczekała się nóg
z która sobie jakoś nie radzę.
Boki pobielone w akrylowej gęstość mleka
malowane a w zasadzie przecierane gąbką.
Przód jw na to kryjąca warstwa farby
przetarta papierem ściernym .
i na to "suchy pędzel" farba prosto z puszki.
Efekt: przód do zdarcia ;(( bo mi się odwidziało
i podobać przestało.



Wczoraj przy okazji wizyty młodego u dentysty
odwiedziliśmy jego chrzestną i jej dwie małe córeczki.
Młody uwielbia dziewczyny głównie dlatego
że może je edukować w temacie STAR WARS.
Tydzień wcześniej starszą (4l) uczyłam uderzać mieczem
żeby nie wymachiwała nim bez sensu waląc na oślep,
jak chłopaki którym się wydaje że potrafią walczyć ;DDD.
Podstawa do dalszej edukacji zatem już była.
Cała trójka o mało domu nie rozniosła
i Bóg jeden raczy wiedzieć dlaczego gdy oni się spotykają
zawsze kończy się na berkowej gonitwie.
Nie obyło się oczywiście bez kłótni, poszturchiwań i fochów
ale w końcu to trzy różne charakterki.

Po pysznej kolacji której nawet ja sobie nie odmówiłam
zostaliśmy obdarowani mnóstwem fajnych rzeczy,
których nasza ciocia ochoczo się pozbyła.
A my mamy kolejne łupy do malowania i przerabiania.
Ciociu dziękujemy Ci baaaaaardzo ;)))

A to już nasze łupy.









Pozdrawiam już jakoś tak weekendowo
M jutro ma wolne więc młody serwuje ś niadanko do łóżka ;)).

czwartek, 23 kwietnia 2009

Prezenciki

Jako że zostałam nagrodzona
przez cudne kobiety alizee martar Asię
i ja chciałabym przesłać taki prezencik osóbkom,
które już jakoś zapadły mi w pamięć swoimi dokonaniami.
Za inspiracje każdego dnia, za nadzieję na spełnione marzenia,
za piękne słowa i obrazy serce przesyłam:

ASIA
alizee
DAMAPIK
FALLLA0
ITA
KASANDRA
MARTYNAR
SYLWIA
SOMKA
LILIANA
violcio11

Jak widać klasa mat-fiz na niewiele się zdała ;DDD .