Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 marca 2010

Werble i ...



bardzo bardzo dziękuję za wszystkie życzenia
i te urodzinowo-walentynkowe i z okazji roku bloga
w Dzień Kobiet żeby było śmiesznie miałam imieniny ;DDD

Lista była tak długa że palce mnie bolały 
od cięcia paseczków z Waszymi komentarzami
dziękuję że tutaj wpadacie 
nic mnie tak nie cieszy jak komentarze 
pozostawiane pod nowymi postami

dziękuję za udział w zabawie stałym bywalczyniom
i całkiem nieznanym mi osobom
dziękuję że dzięki każdemu wpisowi 
mogłam poznać Wasze fantastyczne blogi
o których nigdy bym się nie dowiedziała gdyby nie TO candy

nie przedłużając
przy współpracy M który pomagał składać paski w losy
i młodego który to dzielnie zamieszał 


mały prezencik w postaci:






 Poczta Polska dostarczy:



Annie gratuluję serdecznie 
i proszę o kontakt
wszystkim zaś dziękuję za przednią zabawę
i mam nadzieję że jeszcze kiedyś tu zajrzycie ;))

pozdrawiam 
i przepraszam za mały poślizg techniczny

13ka


poniedziałek, 13 lipca 2009

tForki wytForki

Żeby nie było że się lenię tak na całej linii
ukrywając się pod wiecznie trwającym remontem
poczyniłam ostatnio 2 kpl na wieszaczku
pierwszy który powędrował jako nagroda do ELLE
sprowokował mnie do powiedzmy twórczego działania
i tak powstała "balerina" i "dama" ...
Docelowo miałam w planie
umieszczenie tForków w drewnianych ramkach
niestety w moim remontowym rozgardiaszu
Ikeowe rameczki zaginęły w akcji.
Zatem przedstawiam Wam moje dzieło
a raczej dziełko bo to maleństwo jest :)




Do kupienia TU:



serdecznie pozdrawiam!!!

czwartek, 16 kwietnia 2009

... i po świętach





Postanowiłam sobie że te święta będą dobrą okazją, aby się wyhamować, wyciszyć na tę wiosnę.
I delikatnie rzecz ujmując na postanowieniach się zakończyło.
Przesilenie, pylenie brzozy i innych cholerstw, dało mi tak w kość że zamiast się wyciszać,
ledwo nadążałam wycierać nos i oczy z których jak rzeka płynęły mi łzy.
W zasadzie w niedzielę rano odechciało mi się wszystkiego.
Żeby było jasne nie jestem alergikiem.
Dziś mam już swój nos, który w końcu przestał przypominać nos klowna, zakończony czerwoną kulką.
Czuję smak i zapach tego co jem ... mimo wszystko jest SUPER ;)).
Jako że zakupione przed świętami meble okazały się do lekkich poprawek,
a ze względu na przypadłość doprowadzić ich do stanu odpowiadającego mi nie mogłam,
wypuściłam się na zakupy z wielce ograniczonym budżetem na wszelki wypadek.
Ofiarą mą padły najzwyklejsze "łapki" do garów i poszewka szydełkowa ecru.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Gipiura i takie tam

Czas jakiś temu zakupiłam przypadkiem bardzo cieniutką firanę z gipiurą.
Firana była całkowicie zdewastowana i uratować mi się jej w kawałku
przydatnym do czegokolwiek niestety nie udało.
Gipiura to pozostałość po niej.
Mam jej aż 7,5m i nie bardzo mam pomysł na wykorzystanie jej.
Szyć mi się nie chce mimo że powinnam bo przydałby mi się
ładny lniany obrusik świąteczny, wykończony gipiurą.
Kto wie ... kto wie ...