sobota, 4 kwietnia 2009

Zapachniało fiolkami


Tak intensywnego zapachu chyba dawno nie czułam.
Nie wiem czy to efekt zimy i moje uśpienie,
czy też weekendowy wybuch wiosny.
Trudno było przejść obok i nie poczuć tej nieziemsko intensywnej woni.

1 komentarz:

martar pisze...

sliczne te skupisko fiołkow,,,ach jak ja bym chciała poczuć ten zapach...zapach pieknej wiosny:)
pozdrawiam