Zapomniałam napisać że w niedzielę gdy już wychodziliśmy z graciarni
i minęliśmy stoisko z górką i stolikiem bez właściciela,
zatrzymaliśmy się przy stoisku z krzesłami.
Od słowa do słowa i okazało się że właściciel stoiska starszy pan
zajmuje się odnawianiem mebli zawodowo.
Dostałam wizytówkę i w 15 minut zostałam wyedukowana w kwestii biurkowego blatu młodego,
poradził by go nie lakierować bo "lakier zabija życie", a zawoskować
"3 razy polerując bardzo staranie pomiędzy warstwami wełną polerską".
Świetnie opowiadał o meblach ... całkowicie mnie ujął zapraszając z aparatem.
Obawiam się jednak że żaden bank nie dałby mi kredytu
na sfinansowanie wszystkiego co chciałabym od niego zabrać.
Ech ...
wtorek, 31 marca 2009
poniedziałek, 30 marca 2009
czy ktoś lubi poniedzialki???

Byle do czwartku!!! Pogodynki przewidują 14C i niech mi się tylko nie sprawdzi!!!
Jako że moja część remontowa dobiegła końca, już zaczyna mnie nosić.
Chciałabym już wyjść na balkon, bo mam tam dużo rzeczy do zrobienia.
Ogródka brak więc zamierzam zrobić zaraz przy wejściu po prawej stronie,
3stopniowy podest z ziołami (mięta, rozmaryn, bazylia).
Pierwszy raz chcę również spróbować wyhodować pomidorki koktajlowe i truskawki.
Ogródek na szafce pozostawiam młodemu, świetnie bawił się układaniem kamieni
i wybieraniem różnych roślin w sklepie ogrodniczym w ubiegłym roku.
Do obsadzenie zostaną mi jeszcze skrzynki zwisające za balkon,
ale tu pójdę w tym roku na żywioł, chyba że uda mi się kupić to bluszczowate coś.
Nie wiem co to za kwiat niestety i czy na mój super słoneczny balkon się nada,
ale wygląda bardzo efektownie.
Jak już to wszystko uporządkuję chciałabym znowu pojechać nad morze.
Etykiety:
balkonowo
niedziela, 29 marca 2009
Krokusy przekwitły i jakoś tak zaczęło mi brakować CZEGOŚ na stole.Wczoraj w Tesco szukając czegoś co zaspokoiłoby mój głód,
w kwestii balkonowego kwiecia, zakupiłam hiacynta.
Młody zdecydował że biały pasuje do naszego domu jak ulał.
Etykiety:
wiosennie
nabytki po drodze
Jako że zakupy nam się raczej nie udały,jedynym nabytkiem z dzisiejszej wyprawy są świąteczne bazie.
Lubię bazie są dość wdzięcznym materiałem do fotografowania.
W tle kawałek ławki kupionej w LM.
Etykiety:
Wielkanocnie
Graty
Dawno już tam nie byliśmy mimo iż mamy dość blisko.
Wczoraj namówiłam chłopaków na wyprawę.
Sobota była słoneczna i ciepła, dziś rano za to padał deszcz,
więc wyprawa stanęła pod znakiem zapytania.
Koło 10 nowego czasu, o czym poinformowała nas tv,
widząc przedzierające się zza chmur słońce pojechaliśmy.
Słońce się nie przedarło, za to zaczął padać deszcz.
I sama już nie wiem czy przez te częste wędrówki,
przez wszystkie cudne miejsca i eksponaty stałam
się bardziej wybredna, czy po prostu dziś naprawdę nie było na czym oka zawiesić.
W ostatniej alejce przed wyjściem napotkałam to cudo na zdjęciu.
Ech jakbym ja chciała mieć takie zwieńczenie nad kuchenką zamiast okapu.
Cena jednak zwaliła mnie z nóg ;(( .
Przyznajcie że dla takich okazów warto nawet w deszcz jechać na graty ;))).
Etykiety:
starociowo
sobota, 28 marca 2009
przerywnik szafkowy
Kiedyś gdzieś po drodze gdy przygotowywaliśmy się do remontu,udało nam się kupić trochę gratów.
W każdym z 4 pokoi stoją jakieś szafki, w połowie rozkręcona szafa do szlifowania,
biurko już wyczyszczone. Nowe łóżko młodego i wiele wiele innych gratów,
które nabyłam osobiście ciesząc się niebywałą okazją.
Wszystkie meble zdarte zostaną jak ta szafka do surowego drewna.
Chciałam je potraktować woskiem/olejem tak aby lekko przyciemnić,
ale zachować mimo wszystko usłojenie.
Jednak początkowy zamysł mojego domku był inny.
Zanim skończę ze ścianami w pokoju młodego upłynie jeszcze CHWILA,
mam nadzieję że wtedy z czasem wyklaruje mi się TO
co chciałabym uzyskać na meblach ... biel ma w końcu wiele twarzy ;).
Ale do szafki wracając, najbardziej chyba drażni mnie fakt że brak jej nóg.
Etykiety:
meblowo
cz.9
No i w zasadzie niczego innego nie można było się spodziewać.Listwa przypodłogowa emocjonalnie związała się z tynkiem
i jak widać zabrała go ze sobą.
Pan mąż sugeruje skucie całej ściany,
w końcu beton wraca do łask designerów ;))).
Ale czy ja wiem?
Przy tej ścianie młody będzie miał łóżko.
Pod tynkiem, który ma grubość od 5-15mm, jest beton cała wielka płyta.
Może jakiś szkielet dinka tam rzucić?
Mogłoby to ciekawie wyglądać no i przede wszystkim młody byłby zachwycony, biorąc pod uwagę że od pół roku męczy mnie o rysowanie dinozaurów na całej ścianie.
Sama nie wiem może ktoś ma jakiś bardziej sensowny pomysł?
Etykiety:
remontowo
Subskrybuj:
Posty (Atom)

