piątek, 30 lipca 2010

... i ciągle mi czasu brak

ucieczki to moja specjalność
z zatłoczonego i męczącego miasta mego
uciekłam na miesiąc na nadmorską plażę

zakończenia roku młodego nie wspominam najlepiej
część rodziców wiecznie z pretensjami o każde 10zł
część zwyczajnie mająca w dupie zainteresowanie tym 
co robi ich dziecko w szkole
jakoś mi ta zasada nie leży zwyczajnie
skoro podjęłam decyzję o wydaniu na świat dziecięcia
to sama narzuciłam sobie obowiązek
dbania o jego przyszłość od pierwszego dnia
zasada "nie mam czasu zarobiona jestem"
najnormalniej w świecie działa mi na nerwy 
doprowadzając na szczyt furii wręcz

no ale nie o tym być miało ... 

kilka spraw pewnie jak wielu ludziom nieco mi się zawaliło
nie chce mi się już o tym pisać
bo musiałabym roztrząsać, analizować raz kolejny 
i zastanawiać się gdzie tkwił błąd
cóż ...
poległam w walce zabolało okrutnie
przyjmując jednak rzeczy jakimi są
idę dalej ...

***

pierwszy raz wyjechaliśmy nad morze w wakacje
jako że ja nie lubię tłumów na plaży 
maj nad morzem to dla mnie najodpowiedniejsza pora
pustki sztormy wichury ulewy
no lubię i już :)
w tym roku dosłownie 
spędziliśmy CAŁY miesiąc na plaży
niewiele dało się zrobić czy też zobaczyć
gdy rano na tarasie w lesie osłoniętym drzewami
cały dzień zacienionym o 7:00 było już 29C
tak apropos szczerze współczułam
tym którzy w mieście

a na plaży oczywiście tłumyyyyyyyyyyyyyyy
wszędzie włażący piasek
wiatr targający włosy
i upał
i "gotowanaaaaa kukurydza"
czy też "jagodowe jagodzianki dla żony i kochanki"
czasem jednak trzeba przeżyć takie upalne wakacje 
żeby przypomnieć sobie jak to drzewiej latem bywało
wyleżałam się za wszystkie czasy
jeszcze jeden dzień i wróciłabym
z plażowymi odleżynami wręcz ;DDD

***

chyba jednak nie do końca odpoczęłam
fakt brakowało mi słońca
bo zima długością nas rozpieściła całkowicie
później ulewy i powodzie
więc aku naładowane
w drodze powrotnej już mnie ściągano "do pracy"
wkrótce napiszę co to za praca :)
choć ślimaczy się ona okrutnie
ale wydaje mi się układem fajnym
gdy zacznie być wypłacalna w końcu
ale to takie przyziemne przecież ;DDD

jeszcze tyle chciałabym napisać 
ale kto to przeczyta??????????????????
na widok tasiemca wszyscy uciekną!!!
zatem migawek kilka 
z miejsc które w to upalne lato
mimo żaru udało nam się odwiedzić

na pierwszy ogień wioska Słowian i Wikingów
usytuowana na wyspie Wolin
zbudowana dopiero w części
ale praca Wikingom którzy stacjonują tam 
od 1.08 rok w rok
(wieść z okolicznych plotek)
wręcz pali się  w rękach
chłodniejsze dni 25C były 3 
to relacja z dnia pierwszego
cdn

pozdrawiam Was serdecznie
stęskniona
13ka

12 komentarzy:

Konwalia Amelii pisze...

fajnie tak sobie polażować miesiąc ;-)) nawet z tłumami... a post wcale nie był za długi. Pozdrawiam

KASANDRA pisze...

No cieszę się, że wypoczęta jesteś i że się w końcu odezwałaś Kochana ... oj nie ładnie nie ładnie taka pustka powiało ...

Pozdrowionka

Elle pisze...

Zazdroszczę Ci całego miesiąca nad morzem tym bardziej, że ja w te najgorsze upały w mieście właśnie się "kisiłam".
Pewnie jesteś pięknie opalona no i wypoczeta :)

Co do rodziców mających wieczne pretensje i nie zainteresowanych pociechami - jako bezpośrednio związana z tematem - mogłabym książki pisać.. ech.. brak słów ...

Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że w końcu jesteś :)

Myszka pisze...

A wiesz, że myślałam dziś o Tobie? że dawno się nie odzywałaś i pewnie się wakacjujesz:)

Monika @ Home pisze...

A ja upalow zazdroszcze, wiem, ze wszyscy narzekali, a ja w piecu palilam:)
Piekne zdjecia:) Czekam na dalszy ciag:)
Pozdrawiam cieplutko:)

aagaa pisze...

Wcale nie uciekłam na widok tasiemca i wszystko przeczytałam.
Fajnie piszesz.
Dobrze,że wróciłaś.No bo wiesz...te odleżyny..hehe...
Pozdrowionka

Anonimowy pisze...

Lubię takie klimaty

Riona pisze...

Cały miesiąc nad morzem, super! Szkoda, że nie wybierzesz się na Wolin na początku sierpnia - zawsze wtedy w tym miejscu jest festiwal Słowian i Wikingów, bardzo klimatyczna impreza.

asiorek pisze...

:)))))))) wyspa Wolin świetna:)
A wakacji zazdroszczę.....taki błogi spokój i luz...tylko leżeć na plaży bym nie mogła;/
buziaki i pozdrowienia

folkmyself pisze...

Ależ fajna wycieczka być musiała sądząc po zdjęciach, Kołyska obłędna, i ci ludzie, pasjonaci "wkręceni' w temat.

13ka pisze...

Ludzie jak Riona napisała przyjeżdżają a nawet i przypływają łodziami, wtedy się dopiero dzieje.
Riono żałuję ale musiałam wracać ;((.

Moni dzięki za odwiedziny i Tobie Anonimowy zaloguj się bo warto :)

Myszko folkmyself Elle asiorku Kasandro Amelio jakże ja się za Wami stęskniłam i bije się w pierś że wyjechałam tak bez słowa.
Ale same wiecie czasem jest tak że lepiej nic nie mówić: BO TAK :)

pozdrawiam serdecznie

byziak pisze...

Najważniejsze, że wróciłaś, i że chyba jednak trochę wypoczęłaś co? Mimo tych upałów i tłumów?
Zdjęcia fajne :)
Trzymam kciuki za tą pracę :)

Pozdrawiam serdecznie