niedziela, 15 marca 2009

cz.5

Po doprowadzeniu docelowej sypialni do stanu normalnej wyglądalności,
przyszedł czas na salon.
Ale zanim zabraliśmy się za kolejny etap zrywania tapety i kasetonów,
postanowiliśmy na całej szerokości jednej z sypialnianych ścian zrobić szafę.
Koszt tej imprezy wycenionej przez fachowca 4tys.
W tym kraju naprawdę opłaca się być fachowcem ... cokolwiek to znaczy.
I oto efekt końcowy naszych zmagań, koszt ok.700zł ;)).
Szafa jak tylko się ociepli i czas pozwoli zostanie pobielona,
dostanie ładne mosiężne lub żeliwne uchwyty.
Nie mogę się na razie zdecydować, ale zapewne gdy napotkam coś zniewalającego
decyzje podejmę natychmiast.
ps
szafie brakuje jeszcze jednych drzwi na fotce, w rzeczywistości również mój pan fachowiec nie ma czasu, aby je przykręcić ;((

1 komentarz:

Riona pisze...

13ka - napisz proszę, jak zrobiliście tę szafę - od dawna chciałabym zrobić podobną, ale kompletnie nie wiem, jak się do tego zabrać:(